Repertorium

Postacie

Dane podstawowe

Trenaas

Użytkownik
Trenaas
Imię
Trenaas
Przydomek
Zrywający Łańcuchy
Rasa
człowiek
Wiek
35
Profesja
Mag krwi
{L_CHAR_AVATAR}

Wygląd zewnętrzny

Mężczyzna postawny, kroczący stanowczo, surowy i niestrudzony. Grubo ociosana twarz, opalona, znająca tułaczkę, przyozdabiają ją ciemne oczy, o spojrzeniu spokojnym i pełnym determinacji. Jego wysoki wzrost i atletyczna sylwetka sugerowałaby, że pochodzi z ludu wojowników, toteż można by się spodziewać przy nim ogromnego miecza, czy wielkiego topora, z którym wydawać by się mogło, że tak umięśniony jegomość radziłby sobie jak z zabawką. Jednakże jedyną widoczną bronią Trenaasa jest długi, zakrzywiony sztylet przymocowany do pasa. Charakterystyczną częścią jego ubioru są dwie metalowe obręcze, niby kajdany, obejmujące mu nadgarstki, które kiedyś rzeczywiście mogły być narzędziem niewoli. Nosi się praktycznie, podczas lata niebarwione, przewiewne lniane koszule i luźne spodnie, zimą futrzaste płaszcze i ciepłe buty. Długie włosy, czarne, kręcone zazwyczaj częściowo rozpuszczone lub spięte w kucyk. Najczęściej można go zastać gładko ogolonym, albo z bródką, której jednak nigdy nie pozwoli się przekształcić w pełnoprawną brodę. W sytuacjach nie powodujących stresu ruchy ma flegmatyczne, a reakcje powolne, jakby dwa razy się zastanawiał, zanim podejmie jakąkolwiek działanie.

Dane szczegółowe

Usposobienie

Na co dzień zimny i małomówny, a przez to nieco gburowaty, a może nawet sprawiający wrażenie nieokrzesanego. Mówi wprost, lakonicznie, nie uświadczysz u niego zawoalowanej ironii, czy wprawnego sarkazmu. Nie jest łatwym towarzyszem, ale też nie jest kimś, kto sprawia, że życie jego kompanów jest piekłem. Po prostu będzie, gdzieś obok, zdystansowany, zamknięty w sobie i nieskory do zacieśniania więzi. Głośno się śmieje, gdy coś go rozbawi, w gniewie milczy, pochmurnieje, sprawiając przerażające wrażenie kogoś, kto zbiera negatywne emocje, aby w końcu uderzyć z ich całą mocą. Zazwyczaj jednak nie działa pod wpływem impulsu, uważając samokontrolę za cechę człowieka mądrego. Ważnym dla niego jest pokonywanie barier, niszczenie łańcuchów, które nas zniewalają. Nie chce być już niewolnikiem -- nigdy, ani własnego ciała, ani własnych namiętności, ani nikogo innego. To jest właśnie jego droga ku doskonałości, być panem siebie samego, w każdym możliwym znaczeniu. Niecharakterystycznie dla siebie gwałtownie reaguje widząc wszelkiego rodzaju manipulacje, szantaże, czy wymuszenia, mające narzucić posłuszeństwo jemu, czy innym. Swoje problemy będzie raczej krył w sobie, jednakże nie odrzuci gestu dobrej woli, jeżeli takowy mu zostanie zaoferowany.

Pragnienia i obawy

Pragnie mieć władzę nad samym sobą, nad umysłem, ciałem, wolą. Odkrywać swoje kolejne ograniczenia i je przełamywać. Widzi w magii krwi szansę na udoskonalenie swojego ciała, jednakże ciągle zmaga się z sobą, ze swoimi doświadczeniami i uczuciami. Jest na tyle zdrowy, aby działać w świecie, jednakże na tyle chory, aby nie znać właściwiej miary. Swoje emocje uważa za słabość, wstydzi się tego kim jest, a może raczej tego kim nie jest, a być powinien. Ma wolę i determinację, aby to zmienić, uporządkować swoje życie, jednakże to pragnienie przejawia się czasem jako obsesyjna nadgorliwość, która może pchać do nawet do okrucieństwa. Nadal nie będąc w zgodzie ze sobą, a będąc osobą praktyczną, skupia się na tym, aby usprawniać ciało, aby mieć siłę, by zawsze móc walczyć z opresją, jednakże doskonale wie, że to jego walka duchowa jest najistotniejsza. Sądzi jednak, można powiedzieć w pewnej desperacji, że lepiej jest skupić na celu, który widzi przed sobą jako konkretniejszy, a może doskonałe ciało pociągnie za sobą doskonałość duszy.

Umiejętności

1. Magia krwi
2. Walka sztyletem w stopniu podstawowym. Z wprawnym wojownikiem raczej szans nie ma, ale przynajmniej jest w stanie się obronić przed opryszkiem z ciemnego zaułka. Trzeba jednak przyznać, że kawał z niego chłopa i sama siła może być dla niego pewną przewagą.
3. Strzelanie z procy
4. Sruvival - gotowanie, pływanie, wspinaczka, tropienie, podstawowa wiedza o określaniu kierunku z gwiazd, jazda konna, podstawowa wiedza o roślinach (kilka najpopularniejszych gatunków zwalczających gorączkę, wyciągających zakażenie z ran, a także parę najczęściej występujących ziół trujących).
5. Wiedza geograficzna, dokładniejsza jeżeli chodzi o południe, na północy znajomość najbardziej charakterystycznych punktów.
6. Języki: szajisz, borski anduriański.
7. Absolutny brak ogłady czy etykiety i generalnie lekko upośledzone umiejętności społeczne.

Ekwipunek

1. Długi, zakrzywiony sztylet.
2. Proca i parę kamieni.
2. Kij podróżny.
3. Woreczek z suszonymi ziołami na gorączkę.
4. Maść na rany.
5. Zestaw survivalowy (hubka, krzesiwo, racje, lina z kotwiczką, pochodnie, torba podróżna)

Inne

Trenaas dusi w sobie wiele rzeczy, przez co wydaje się wyobcowany, bo nie chce, aby one wypłynęły na zewnątrz... i zniewoliły go swoja siłą. To sprawia, że momentami długi czas rozważa swoje myśli, tak aby je uspokoić i sprawić, aby wyraziły dokładnie to co on chce. To może skutkować długimi momentami milczenia i pewnym wrażeniem, jakby był lekko opóźniony intelektualnie.

Historia

Przez większość swego życia nie miał imienia. Był Chłopcem, Sługą, Niewolnikiem, którego tożsamość była nieistotna, dopóki spełniał role jakie mu wyznaczano. Dumny Torgas wolałby prędzej zginąć, niż żyć w ten sposób, lecz Trenaas nie znał dumy swego ludu. Nie wiedział, że jest synem potężnego wojownika, który ginął podczas obrony jego domu, nikt mu też nie powiedział, że trzeba było czterech mężczyzn, by zniewolić jego matkę. Ta wolała polenić samobójstwo, niż żyć w hańbie jaką zgotował jej los, zostawiając na pastwę tego samego losu swego syna. Jedyne co wiedział, to fakt, że urodził się jako niewolnik, żyje jak niewolnik i pewnie jak niewolnik umrze. Jego orczy panowie pogardzali nim, a on nie rozumiał tej pogardy, nie wiedząc, że powinien raczej pragnąć zginąć, niż kurczowo się trzymać swojego nędznego żywota. On jednak żył, bo każda istota tego pragnie, dopóki w jej żyłach płynie krew, a oddech podnosi jej pierś.

Możecie sobie wyobrazić jakim szokiem było dla niego uzyskanie wolności, gdy inni ludzie napadli na jego panów, rozgromili ich, po czym oświadczyli, że wszelkie kajdany zostają zerwane i od teraz są sami sobie władcami. Wyzwoliciele jednak nie zostawili ich samych sobie. Rozumieli, że było wielu takich jak Chłopiec, którzy jedyne co poznali to niewola. Wzięli ich ze sobą, pozwolili zamieszkać wśród nich i chociaż nie byli Torgasami, to młodzieniec pierwszy raz doświadczył co to znaczy żyć z godnością i mieć dumę.

Spotkał tam też tego, kto stał się jego mistrzem i kto nadał mu imię. Starzec, o twarzy pooranej od słonego morskiego wiatru i pyły drogi, choć z wzrokiem młodzieńca i postawą zbyt mocną, jak na jego wiek, przyjął do siebie chłopca na termin, aby wiedza, która posiadał nie umarła. Zobaczył w chłopcu dar mocy, jednak stłamszony i nierozwijany. Zwiedził ten jegomość pół świata, władał językami tak dziwnymi i mówił o rzeczach tak niesamowitych, że Chłopiec z rozdziawionymi ustami chłonął słowa mężczyzny. I była to jedna z niewielu sytuacji, gdy Chłopiec choć na chwile otwierał swoje serce. Było mocno zatrzaśnięte, przygniecione latami niewoli, bojaźliwe, roztrzaskane. Wiele dni poświecił Starzec, aby otworzyć Chłopca, a miał wrażenie, że nigdy nie udało mu się tego zrobić do końca. W końcu jednak narodziła się pomiędzy tą dwójką więź, a z nią zaufanie. Narodził się w Chłopcu duch, niezachwiane pragnienie woli, aby uwolnić się od wszystkiego, co go więzi i innych wyrywać z tej niemocy. Starzec uznał, że podjął właściwą decyzję i zamierzał spełnić wszystkie swoje zamiary, widząc hart ducha i silną wolę swego wychowanka. Znał bowiem tajniki magii północy i południa, moc płynącą z wszczepienia w ziemię i potęgę eteru. Nauczył chłopca wszystkiego do czego sam doszedł. Przekazał mu magię krwi. I nazwał go Trenaas Zrywający Łańcuchy, aby pamiętał, że zniszczył własne więzienie i że teraz ma moc, aby zrywać kolejne łańcuchy.

Dukkha

Wygląd

Jest zdecydowanie mniej postawny niż w świecie materialnym, ale na postura wydaje się paradoksalnie naturalniejsza. Cerę ma bladą, świecącą jasnym blaskiem jego woli i determinacji, lecz skórę ma oznaczoną okropnymi szramami, będącymi ranami jego duszy. Promieniuje od niego wyczuwalne zimno, oddające jego stoicki charakter. Jednakże nie jest to miły w odczuciu chłód, a doświadczenie trochę nieprzyjemne. Zdaje się jednak, że tak mało brakuje, aby łagodził nim, a nie mroził. Eteryczne wypustki ma spięte i złączone łańcuchem, jednakże na tyle luźnym, że może nimi ruszać. Sam łańcuch jest owinięty dość chaotycznie kilka razy wokół jego ciała, raz obejmując pas, raz będąc zawieszonym przez któreś z ramion. Wir jego nóg przypomina kłębowisko kurzu, a także własny zdają się być tumanem pyłu. Twarz nieco bez wyrazu, jakby brakowało jej rysów, jakby sam nie wiedział jak powinna wyglądać, tylko oczy patrzą dokładnie tym samym spojrzeniem.

Symbol

Ptak zamknięty w zardzewiałej klatce.